czasami, choc czesciej kiedys niz ostatnio
zdazalo mi sie ze idac ulica nagle, na sekunde lub dwie
czulem ze istnieje
czulem ze jestem tu, na rzeczywistej ulicy, oswietlony swiatlem slonca
posrod powietrza ktore ma zapach!
posrod ludzi z ktorych kazdy jest inny
i lzy ciekly mi do oczu.
mijala trzecia i czwarta sekunda
budzilem sie spowrotem wewnatrz snu,
w ktorym nie warto blokowac chodnika stojac
i placzac bez powodu.